Wywiad z Kams134 – jednym z najlepszych graczy Gwinta w Polsce

Paweł „Kams134” Skoroda to uczestnik siódmej i ósmej edycji Gwint Open oraz „Turnieju w Podziemiach Novigradu”, gdzie zajął drugie miejsce. To właśnie na tym ostatnim wydarzeniu udało nam się z nim spotkać i zadać kilka pytań. À propos tego turnieju to relację z tego wydarzenia, wraz ze zdjęciami znajdziesz tutaj.


Jak zaczęła się twoja przygoda z Gwintem?

  • Moja przygoda z gwintem, pewnie tak jak większości graczy zaczęła się w grze wiedźmin 3; i ja też byłem wśród tych graczy, którzy pisali do Redów, żeby zrobili gwinta jako samodzielny tytuł.

Jak oceniasz obecne zmiany w grze?

  • Moim zdaniem, obecnie gra zmierza w bardzo dobrym kierunku co również widać po wzroście liczby graczy w ostatnich tygodniach, a jak słyszymy z obozu Redów, w niedalekiej przyszłości otrzymamy mobilną wersję i długo wyczekiwanego Spectator mode co jeszcze bardziej polepszy doznania otrzymywane z gry.

Ile czasu dziennie poświęcasz na grę, aby osiągać takie wyniki?

  • To zależy czy jest to w sezonie o jakiś licencjonowany turniej, czy jest to sezon o tak zwaną “pietruszkę”; jeśli jest to w sezonie to od 4 do 8 godzin dziennie a poza sezonem niecałą godzinkę dziennie.

Jaka jest twoja ulubiona frakcja w grze, i dlaczego akurat taka?

  • Moją ulubioną frakcją w grze jest Skelige, ponieważ w grze była przedstawiona bardzo ciekawa historia związana z tymi wyspami, była klimatyczna muzyka i do tego jeszcze w samym gwincie wszyscy liderzy z tej frakcji mają ogromny potencjał; i jeszcze w otwartej becie pierwszy raz udało mi się zdobyć 21 rangę (maksymalną) właśnie tą frakcją więc mam do niej ogromny sentyment.

Dlaczego twoim zdaniem karciance CD Projektu nie udało się podbić segmentu karcianego rynku?

  • Moim zdaniem gwint nie przebił się na światowy rynek tak bardzo ze względu na poziom trudności, ilość mechanik i brak mobilnej wersji, a a także silne pozycje innych karcianek; w gwincie próg wejściowy jest bardzo wysoki i wymaga wiele czasu, aby zapoznać się ze wszystkimi mechanikami; w innych karciankach zazwyczaj jest tylko boost and damage.

Co poradziłbyś nowym graczom Gwinta?

  • Nowym graczom przede wszystkim nie radzę, aby zaczynali grać w tę grę, nie lubiąc świata wiedźmina; Gwint ma swój mroczny wiedźmiński klimat, nie jest cukierkowy; i ostatnia moja rada nie zrażać się na początku, wszystkie porażki czegoś uczą i dzięki nim można później osiągać zwycięstwa, wszyscy gracze nawet Ci z pro sceny mieli swoje początki, zaczynając grę, nawet nie myślałem o tym, że kiedykolwiek będę mógł wystąpić, na pro scenie.

Jak oceniasz „Turniej w Podziemiach Novigradu”?

  • Turniej oceniam bardzo pozytywnie (oceniłbym go jeszcze lepiej, gdybym wygral :P) był oddany bardzo dobrze klimat novigradu, była to bardzo fajna przygoda, by móc spotkać tylu ciekawych ludzi, móc się wymienić swoimi spostrzeżeniami i móc się zobaczyć twarzą w twarz, mam nadzieje, że nie jest to ostatnie takie przedsięwzięcie w Ostrołęce.

Damian Tomczak

Początkujący programista i grafik z lekkim piórem i obszerną wiedzą na temat rynku growego. Po godzinach zajmujący się tworzeniem gier. Dopinguje o powrót serii Prince of Persia.